Ciało, które nie ma ciała, to punkt materialny.

   Na samym początku chciałabym BARDZO gorąco i serdecznie podziękować moim najwspanialszym panom za niespodziankę, jaką mnie uraczyli. Kocham Was bardzo mocno! ;*

   A teraz przejdźmy do konkretów. Podaliście moje zalety, równowaga w przyrodzie musi być, więc ja teraz skupię się na jednej z wielu wad. Jestem coraz bardziej aspołeczna. Czy Wy też tak macie, że widząc niektórych starych znajomych, macie ochotę uciec? Mimo, że swego czasu łączyły was przyjazne kontakty, teraz nie macie ochoty spotkać tej osoby? Ja tak mam. Kilka dni temu prawie wpadłam na kolegę z gimnazjum. Prawie, bo schowałam się za ludźmi i do kontaktu bezpośredniego nie doszło. Nie wiem, dlaczego tak zrobiłam, przecież go lubiłam. Jeśli miałabym szukać usprawiedliwienia, powiedziałabym, że byłam zmęczona zajęciami i jedyne, na co miałam ochotę, to siąść i słuchać całą drogę muzyki. Uśmiechanie się i odgrzewanie starych historyjek jakoś nie wydawało się zabawne, podobnie jak odpowiadanie na standardowe pytanie "a co teraz u Ciebie słychać?". Musiałabym odpowiedzieć tym samym pytaniem i udawać, że interesuje mnie odpowiedź. Szczerze mówiąc guzik mnie obchodzi. I tak, jeśli jakimś cudem znowu na siebie wpadniemy, minie pewnie kilka miesięcy i wszystko się zmieni. Są oczywiście takie osoby, z którymi mogłabym gadać chociażby o pogodzie, o każdej porze dnia i nocy. Niektórzy nigdy się nie nudzą. Większość ludzi jednak jest... koszmarnie monotonna, przewidywalna i... nudna. Zabawnie może być przez miesiąc, góra trzy. Każdy na początku jest ciekawy. Grunt, to umiejętność zatrzymania ciekawości na dłużej.
   Ale stop. Odbiegam od tematu. Moja wada...
   Pewien chłopak stwierdził, że muszę go poznać, z powodu jego wad. To było zabawne, ale po głębszym zastanowieniu - coś w tym jest. Na początku sami tworzymy sobie obraz nowej osoby, przypisujemy jej fikcyjne cechy, a potem tak naprawdę dopisujemy głównie wady, prostując swoje wyobrażenie na tafli rzeczywistości. I znowu odbiegam od tematu. Ciężko mi ostatnio idzie skupianie się, myślę o pięciu kwestiach na raz. Ostatnio zalała mnie fala ciepłych słów od różnych osób, a ja nie wiem, co ludzie we mnie widzą. Jestem okropna, wybredna, złośliwa, uparta, czepiam się, ciężko mnie zadowolić... aż mi czasem żal osób, które na mnie trafiają. Na szczęście to nie zniechęca Was do kontaktu ze mną, za co dziękuję! ;]

   Na koniec muszę się pochwalić uzdolnieniami innych, bo jakże by inaczej...
Moja Marcela nudziła się na geologii, więc stwierdziła, że mnie... zanimuje! I oto coś takiego wyszło. Podobne? ;D

  

--------
Tytuł to oczywiście cytat z najcudowniejszego fizyka, J.A.

146 thoughts on “Ciało, które nie ma ciała, to punkt materialny.

    1. Jak zwykle na temat…Skarb, skarb… już kolejny raz o tym wspominasz. Hmm… domagasz się ode mnie jakiegoś skarbu? Chcesz się pochwalić, że masz skarb? A może starasz się namówić mnie do wspólnego poszukiwania skarbów?Ewentualnie… czytasz moje opowiadanie i chcesz przez to powiedzieć, że już wiesz, gdzie ukryty jest święty Graal? ^^

  1. Ja mam podobnie. Wczoraj stwierdziłam że mam dość mojej przyjaciółki, która jeszcze przed paroma miesiącami lubilam i chętnie się spotykałyśmy. Lecz doszłam do wniosku że to już za dużo. A poza tym to fakt, facetów masz wspaniałych ^^

    1. Niedokładnie o to mi chodziło. Ja nawiązuję do osób, które lubiło się w przeszłości, nie do przyjaciół, na których się obraziło.

              1. Chcesz mogę Ci pożyczyć, mam ich całe mnóstwo, bo moja mama jest z zawodu ogrodnikiem xd

                1. Nie będę jej doniczek podprowadzać, zresztą nie lubię się bawić w przesadzanie. W pokoju hoduję tylko dwa kaktusy, które wymagają jedynie podlania raz na miesiąc. Inne kwiatki by przy mnie chyba zdechły ;P

                  1. W sumie przy mnie też xDD Na szczęście mama o to wszystko dba ^^

                    1. To się ucz zawodu, bo trzymam Cię za słowo. Obiecałaś, że będziesz mi podlewać kwiatki ;P

  2. Po rysunku widzę, że jesteś śliczna ;) Chociaż szkoda, że nie ma ludzi z tak dużymi głowami :P. Aspołeczna to ja byłam zawsze i chyba tak zostanie. Ale jest w tym coś złego? ;> [tristeza]

    1. Haha, nie… tak śliczna nie jestem ;] To nie jest rysunek walorowy, tylko coś na kształt animowanej karykatury, więc nie czepiaj się wielkości głowy.Czy jest w tym coś złego? Nie wiem. Dla mnie to po prostu dziwne, bo jestem zwierzęciem stadnym i lubię obcować z ludźmi ;]

      1. Czepianie się głowy miało mieć koleżeńsko – złosliwy charakter ;>

        1. Zrozumiałam przesłanie wypowiedzi, ale tak było mi wygodniej się odnieść do znaczenia ;]

  3. podobne? właściwie cechy charakterystyczne są – łańcuszek, filigranowa sylwetka, usta, bujna fryzura. nie zgadłabym, że to ty, ale jak powiedziałaś to jakiegoś podobieñstwa można się doszukać

        1. Kogoś muszę, a siebie najwygodniej. Chociaż… zawsze mogę się czepić tramwaju ;D

          1. nie łapię po co ty się w ogóle czepiasz, skoro jak widać chociażby po blogu, ludzie ci zazdroszczą tego jaka jesteś

            1. Bo… w sumie nie jestem ani szczególnie piękna, inteligentniejszych też wiele. Czasem po prostu nie mogę uwierzyć, że tak łatwo przychodzi mi uwodzenie ;]

                1. Szczerze? teraz nie mam pojęcia… właśnie pisałam na zamówienie, jestem jeszcze w innym wszechświecie.

                    1. No wiesz, opowieści bez treści – krótkie, tam przecież od początku piszę na zamówienie ;]

                    2. rzeczywiście, teraz pamiętam. to co takiego napisałaś? kolejne romansidło? dasz przeczytać?

                    3. No właśnie nie romansidło. I chyba raczej do publikacji nie dojdzie. Wyślę zamówienie na maila i zastrzegę, że ma nie rozpowszechniać.

                    4. Bo w polu gatunek było wpisane: erotyk. Nie spieszy mi się publikować takich rzeczy w krótkich. Tam włażą głównie dzieci, nie mogę ich demoralizować takimi tekstami.

                    5. nie zmieniaj tematu. pokaż, albo zaraz będziesz pisała drugi erotyk dla mnie.

                    6. Haha, szantaż? Nie działa to na mnie. Jak napiszesz zamówienie, to napiszę też dla Ciebie ^^

                    7. nie kumam, po co chcesz pisać kolejne, skoro możesz mi pokazać to?

                    8. każda opowieść różni się od poprzedniej, każda ma indywidualny motyw i pisana jest przy innym nastroju, często również przy innej muzyce. Złożysz zamówienie, podasz swój motyw, poczekasz i będziesz mieć ;]

                    9. wygodna. wszystko w jednym miejscu. sama robiłaś, czy twój k. ci sprezentował?

                    10. K. nie jest mój, nie mów/nie pisz tak, bo mnie to denerwuje i doskonale o tym wiesz. Stronę sama zrobiłam, kto zrobiłby ją lepiej niż ja, skoro to był mój pomysł i moja idea? Nie da się w słowach przekazać wszystkich pomysłów, tylko ja wiem, jak to miało wyglądać (pomińmy kwestię, że nie do końca wyszło ;P )

  4. Nie ma za co, mała ;* Coś Ci nie wyszło to opisywanie wad. Każdy ma znajomych, których wolałby nie znać. ‘okropna, wybredna, złośliwa, uparta, czepiam się, ciężko mnie zadowolić’ – jak ja z Tobą wytrzymuję? ;p

    1. No właśnie, jak Ty ze mną wytrzymujesz…?Nie chodzi o to, że wolałabym kogoś nie znać, tylko czasem spotyka się znajomych, których się wieki nie widziało i zapewne po takim spotkaniu nie będzie się ich widziało przez kolejne wieki. Właściwie nie wiadomo o czym wtedy rozmawiać…

      1. Zwykle jedzie się watą nudową, a potem się żegna i już więcej nie spotyka.Nie wiem, nie wiem jak z Tobą wytrzymuję…to chyba dla tych namiętnych rozmówek tak się męczę ;p

        1. Wiesz, jeśli te rozmowy Cię męczą, to mogę się nie odzywać…

              1. Kochanie, z czego się uczysz w tym tygodniu, że już od początku Cię nie ma? :)

                1. Oczywiście ze wszystkiego!Pffff… obijam się od początku tygodnia. Wczoraj nie zrobiłam kompletnie nic, bo była za ładna pogoda ;P

                  1. Obijasz się i nawet nie napiszesz do mnie… poobijalibyśmy się razem ;p

                    1. A jakże to tak… nie mogę Cię sprowadzać na złą drogę, nie wybaczyłabym sobie tego ;P

                    2. Nie wątp. Juluś, jak mogłabym się Tobą nie przejąć? No zastanów się… ;]

                    3. *; *; *; *; *; *; *; *; (Jakby się zastanowić, to moja po części też, więc nie kombinuj, tylko powiedz ;] )

  5. No to jesteś po prostu moją bratnią duszą!Również tak jak ty kocham podróżowanie! To cudowne uczucie!najbardziej na świecie kocham Stany i wiąże z nimi swoją przyszłość!Świetnie tutaj u Ciebie jest i dzięki za odwiedziny!my-america.blog.onet.pl

    1. Amerykański sen? Mi już przeszło. Wiem, że szczęście mogę znaleźć również na własnym kontynencie, choć byłam o krok od studiów w stanach.

  6. Dlatego staram się nie chodzić na pl Grunwaldzki żeby przypadkiem kogoś znajomego nie spotkać xD Nie no, żartuję… Ale faktycznie, czasami omijam niektórych starych znajomych szerokim łukiem żeby nie zamęczać siebie i ich rozmową. Bo po prostu wolę posłuchać muzyki i zatopić się we własnych myślach, o!^^Ładny kwiatek. W ogóle tak się dzisiaj wiosennie zrobiło, z czego się bardzo cieszę. Nawet krokusy już znalazłam;D

    1. Ja nie bardzo jak mam grunwaldzki omijać, bo siłą rzeczy codziennie łażę tam przynajmniej dwukrotnie, a ostatnio jeszcze częściej, bo jak mam okienka, to zdarza się, że ktoś mnie do siebie zaprasza na obiadek – tak, obżeram biednych studentów, jestem podła, wiem.I tak od początku roku spotkałam już z połowę naszej klasy i jedną czwartą swojego gimnazjum. Zaczynam już omijać ludzi, bo to nudne gadać z każdym o tym samym.Kwiatek mi się tez podoba, tak wiosennie dzisiaj było, że na spacerku aż rozpięłam kurtkę. Jakże mi tego brakowało… naładowałam się pozytywnie na cały dzień ;]

      1. No, ja też sobie zrobiłam dłuższą rundkę…Ej, ty niedobra! Objadać tak biednych studentów? no no no… A ja dość często wysiadam na Grunwaldzie, bo zazwyczaj jeżdżę 12 i baaaardzo rzadko spotykam znajomych, tym bardziej z naszej klasy. Tak jakby wyparowali xD To już częściej koleżanka widuje swoich ziomków z Wałbrzycha, którzy studiują we Wrocku…

        1. Ja za to na polibudzie poznałam chyba tylko jedną osobę, która jest z Wrocławia, no dobra, z trzy… a reszta, wszyscy przyjezdni. Wiesz jaka to kicha, jak w weekend chcesz gdzieś wyskoczyć, a wszyscy wyjeżdżają? :/Ja jadę tym, co akurat podjedzie. W 12 ostatnio Szym_on’a spotkałam ;]

          1. No, u mnie nie jest lepiej. Poznałam jedną osobę z Wrocławia i to taką, która… jakby to napisać/powiedzieć jest nieco dziwna. Reszta jest z najróżniejszych zakątków Polski. Ech, zazdroszczę im tej samodzielności…

            1. Ja im zazdroszczę tylko, że mieszkają w centrum i nie muszę dojeżdżać tyle czasu… ;]

  7. O tak, i w tym jest sęk. Wszystko się kończy i zaczyna, bo robi się nudne. Też często po prostu nie mam ochoty rozmawiać ze starymi znajomymi. Wady? No tak, w końcu każdy je ma. [killmydress.blog.onet.pl]

    1. Nie wszystkie, ale wiele ze znajomości tak się kończy. Dlatego cenię ludzi, którzy potrafią sobą zaciekawić i utrzymać poziom emocji na wysokim poziomie ;]

  8. Zabawna jesteś. Zawsze musisz robić na przekór? Ten twój biedny K. się dwoi i troi, żeby wymyślać dla ciebie coraz to nowsze komplementy, a ty zaczynasz wymieniać wady. Beatko, Beatko… ;)

    1. Jakbyś mnie nie znał… ;]Właściwie to musimy pogadać, potrzebuję Twojej rady w pewnej kwestii.

  9. ” Jestem okropna, wybredna, złośliwa, uparta, czepiam się, ciężko mnie zadowolić… aż mi czasem żal osób, które na mnie trafiają.”hm…jest Angel, a gdzie się podział Cwaniak;>?Mnie też Ci żal;>?Bo ja tam się cieszę, że na Ciebie trafiłam;***[no co prawda mogłabyś od czasu do czasu do mnie napisać;p]

    1. Ciebie mi jeszcze nie jest żal, niewielki masz ze mną kontakt, więc jeszcze nie zdążyłam Cię wkurzyć ;]

      1. Ech… wielki, niewielki ;p Wiesz na dłuższą metę to bym Cię jeszcze zanudziła;p

        1. Wiesz, ja się kieruję swoją spaczoną intuicją i już przy pierwszym spotkaniu jestem w stanie stwierdzić, czy ktoś mi się znudzi po miesiącu, po roku, czy wcale… Ty mi nie brzmisz na kogoś, kim mogłabym się tak szybko znudzić ;]

          1. Pewnie przez to, że nie brzmię w ogóle;p Tylko piszę;) To co tam u Ciebie słychać?

            1. Czepiasz się szczegółów. Brzmisz także w piśmie. U mnie – dla odmiany niewiele się dzieje, post jest, więc się ograniczam w szaleństwie ;]A u Ciebie co?

              1. A u mnie:Czytam notki u Angela dzisiaj nawet komentuję:Daaaaaaaaaaaaaaaaaaa i właśnie oglądam X-FACTOR, który dobiega końca;p

                1. O! A! Kurde! Miałam to oglądać, żeby sprawdzić, czy osoby, które poznałam na castingu się tez dostały… :/Kiedy to zaczęli puszczać? Orientujesz się kiedy będą ludzie z Wrocławia?

                  1. Już drugi odcinek był, tzn. w tamtym tygodniu było i dzisiaj też, ale z Wrocławia jeszcze chyba nie było;p

                    1. Kurde, muszę sobie ustawić budzik w telefonie, żeby mi za tydzień przypomniał…A poza tym, dlaczego odzywasz się dopiero teraz? Coś ostatnio mnie nie odwiedzasz, czuję się zaniedbana ;PChcę wiedzieć, co u Ciebie.

                    2. Tyle osób tu pisze, że zaniedbana to Ty się na pewno nie czujesz;)Z resztą gdzieżbym śmiała Ci przeszkadzać;p Dzisiaj tak tylko…;)U mnie no jak u mnie, powinnam się uczyć do matury a tego nie robię;p A ostatnio byłam ze znajomymi na lodowisku i uczyłam się jeździć na łyżwach Ty wiesz jak to wyglądało w moim wykonaniu? Zero doświadczenia i zero poczucia równowagi;pPowiesz mi coś więcej co u Cb?

                    3. Przestań, ja patrzę na każdego indywidualnie i nawet jakby pisało tu 100 osób, a Ciebie by brakowało, to odczuwałabym ten brak równie mocno, jak gdybyś pisała tu tylko Ty.Nie bardzo wiem, o czym miałabym Ci napisać. Dzisiaj pisałam kolejne zamówienie i odleciałam trochę przy nim… ;]

                    4. Tak wiem i to jest w Tobie fajne;)Hm…jakie zamówienie;>?Napisz mi o wszystkim:D

                    5. Tylko to jest we mnie fajne? ;>Zamówienie na tekst. Piszę coś tam od czasu do czasu, jak się znajdują chętnie i czasem nawet publikuję, jak uznam, że tekst jest znośny. Jakby ktoś zaglądał czasem w moje linki, to może zamówienia by się posypały, a tymczasem na krótkie historie raz na jakiś czas zdarzy się zamówienie, które chce mi się wykonać ;PO wszystkim? czyli o niczym, tak? ;>

                    6. Nie, nie tylko to;p Ale nie mogę Ci za bardzo słodzić, no wiesz tak z zasady;pO czyli mogę wymyślić Ci temat i napiszesz opowiadanie hm… to ciekawe;pWszystko, czyli wszystko:D

                    7. Ależ możesz mi czasem posłodzić. Ja lubię na słodko, a cukier podrożał…Możesz wymyślić temat i napisać z tym do mnie, a ja zrobię co w mojej mocy, żeby spełnić Twoje oczekiwania. Dowolność jest pełna. Zwykle piszą o romansidła, zdarzyła mi się jednak komedia, a dzisiaj pisałam dla odmiany erotyk. Było też rozwinięcie jednaj z notek na moim wcześniejszym blogu ;]Wszystko, czyli wszystko… czyli co?

                    8. Ty mi nie słodzisz;/Ja jestem dzieckiem nie czytam romansideł i erotyków… Hm… wolę bajki, albo opowiadania. Mogą być powiastki filozoficzne;pNa przykład coś w stylu Małego Księcia albo Oskara i Pani Róży, możemy być? Tylko jeszcze nad tematem pomyślę;pWszystko, czyli m.in.:-Który z Panów teraz jest w orbicie Twoich zainteresowań? Bo wiadomo, że Ty jesteś w orbicie wszystkich;p-Co tam na uczelni?

                    9. Ja Ci posłodzę w odpowiednim czasie ;*Ok, może być powiastka filozoficzna, tylko jeszcze temat wymyśl.Któż jest teraz w mojej głowie? Hm, cóż… jeden taki jest… i on chyba nawet wie, że jest, ale nie wygląda na to by miał zamiar coś z tym zrobić, a ja nie mam czasu się teraz wysilać, bo (tu przechodzimy do drugiej kwestii) od samego początku mam dużo nauki, zajęcia od rana do wieczora. W dodatku chyba wykładowca z algebry się narkotyzuje, bo na ostatnim wykładzie aż się zataczał…

                    10. Ach tak…oby ten odpowiedni czas kiedyś nadszedł;p Pomyślę jutro na nudnej lekcji o temacie;) Widzisz dostarczam Ci nowych wyzwań:DA któryż to ten, który widzi a nie grzmi?No popatrz taka dobra szkoła a wykładowca się zatacza;p Ej… ale to nie jest śmieszne, a może on chory był? Albo było mu słabo co?

                    11. Raczej nie był chory… dzisiaj znowu się cieszył jak głupi i nie potrafił jednego przykładu przepisać z konspektu, nie robiąc przy tym błędu. Tak tylko siedziałam i się zastanawiałam, kto mu dał dyplom…?I jak, wymyśliłaś? ^^

                    12. Wiem, dlatego nigdy bym tak nie zrobiła. Rozłączyło mnie i już nie miałam nerwów się z tym cackać… wybaczysz? ;*

                    13. Wybaczam;) Wiesz co… mam problem z tematem, wybierz coś sama, tak żeby mi się spodobało:) Zrobisz mi prezent na urodzinyxD

                    14. O kurczę, a kiedy masz? Coś wymyślę, o ile uda mi się zdążyć ;]

                    15. Hm… za kilka dni;p Tak tylko powiedziałam, nie musisz zdążyć;) Fajnie będzie jeśli w ogóle coś dla mnie napiszesz:]

                    16. Powiedz konkretnie, co Ci szkodzi… będę wiedziała kiedy życzenia złożyć ;*Trzeba Ci będzie jakąś niespodziankę zmotać… hmmm…ale Ty nic nie wiesz ;P

                    17. Niespodziankę;>? Lubię niespodzianki, ale jak Ci powiem kiedy mam urodziny to to poniekąd będzie na Tobie wymuszenie dostania tej niespodzianki, a to trochę egoistyczne;pNo dobra jestem egoistą;p 24.03

                    18. E tam, pozwalam Ci być trochę egoistką ;]W sumie trochę mało czasu, nie wiem czy się wyrobię :/ale postaram się coś wymyślić na czwartek.

                    19. Nie szkodzi;) Samo to jak nie zapomnisz, będzie już czymś;) Dobra to ja mykam, dobranoc;***

  10. Hm, jakbym wiedziała, jak wyglądasz, to bym stwierdziła, czy podobna :D Natomiast co do wad… jeśli nie rzucają się cały czas w oczy, ludzie je akceptują. A jeśli się nie rzucają, Angel – to dobrze o Tobie świadczy. :)

    1. Hehe, mnie się wydaje, że rzucają się aż za bardzo, ale skoro ludzie ode mnie jeszcze nie pouciekali, to znaczy, że chyba sobie odrobinkę je wyolbrzymiam ;]

      1. Albo są mega tolerancyjni xDAle raczej Twoja opcja jest prawdopodobna :)Zrób coś wiosennego z tym szablonemmmmmm.

        1. No przecież jest mega wiosenny! Patrz, jaki piękny kwiatuszek się do Ciebie uśmiecha ;D

          1. Hm, na pewno jest ładniejszy od tych, które dostałyśmy od kolegów z klasy -.- Aczkolwiek akurat mój nie był taki zły :D

            1. Nie narzekaj… nie liczy się kwiatek, tylko gest ;]A mój jest bardzo wiosenny i więcej pro wiosennych zmian w wyglądzie nie planuję.

              1. Ok, jak chcesz;dJaki tam gest, to taki zwyczaj, tradycja, że się kupuje. Bardziej cenne były inne gesty ze strony tych mężczyzn którzy naprawdę docenili mnie jako kobietę w tamtym dniu, bez przymusu i bez “byłoby głupio gdybyśmy nie kupili kwiatków”.

                  1. Życzliwe słowa, karteczki, i parę innych ;pChodzi mi o to, że powyższe były po prostu szczere.

                    1. Ja nieszczerych nawet nie liczę. Nie ważne co, ważne dlaczego ;]Jedna z zabawniejszych sytuacji tegorocznego dnia kobiet: dostaję kwiaty od kolegi (pomija większość dziewczyn, kwiatka dostają tylko trzy), kiedy mi go wręczał, zapytałam dlaczego akurat mi. Biedak nie wiedział, co odpowiedzieć. Dopiero po chwili wyjąkał, że po prostu mnie lubi ;]

  11. Równowaga we wszechświecie zachowana. Ładny rysunek, czy podobna to nie wiem, nie widziałem.

    1. Nie podobna, na rysunku jest dużo ładniejsza postać, niż pierwowzór ;P

      1. Z pewnością. A ty jesteś aspołeczna. Twoja opinia w tej kwestii nie jest obiektywna.

        1. Nie znasz się ;PMoja opinia nigdy nie będzie obiektywna, właśnie dlatego, że jest opinią. Każda opinia jest subiektywna ;]

          1. Ale można próbować pozostać obiektywnym, dostrzegać wady i zalety, a nie tylko wady albo tylko zalety.

            1. Za każdym razem próbuję być obiektywna. Czasem po prostu nie wychodzi ;]

                1. Nigdy nie będę obiektywnie patrzeć na pewne kwestie, więc nawet się nie staram ;]

  12. To chyba nie znaczy “aspołeczny”? Aspołeczny to, mim zdaniem, za mocne słowo [ mruu ]

    1. Drobne wyolbrzymienie z mojej strony, aczkolwiek pasowało mi to określenie w danym momencie. Jestem zwykle bardzo społeczna, a to zachowanie mi nie pasowało, więc użyłam hiperbolizacji, ażeby to podkreślić ;]

  13. Każdy tak czasem ma, ale to chyba stan chwilowy. Dłuższy, czy krótszy, kiedyś minie.

    1. Mój stan leniwej aspołeczności raczej nie minie. Są osoby, do których mi się nie spieszy i nie zapowiadają się zmiany w tej kwestii.

        1. Nie wiem, dlatego też piszę, iż zmiany się nie zapowiadają, a nie, że na pewno nie nastąpią ;]

    1. Rzekłabym wręcz, że całą mnie warto poznać, aczkolwiek jest to niewykonalne, bo zawsze pozostanę zagadką dla ludzi ;]

    1. Wskaż jednego normalnego człowieka, który nie cieszy się z dwój dni wolności… ;]

                1. A czy ja zawsze muszę kogoś podrywać? Bez przesady, nie wszystko kręci się wokół facetów…

Comments are closed.