Delikatny płatek róży.


   Dawno mnie tu nie było. Właściwie teraz moją głowę zaprzątają głównie egzaminy, ale czas coś napisać. Delikatny płatek róży – w tych pięknych słowach została ostatnio zamknięta cała moja charakterystyka. Zwykle wyśmiałabym taką opinię, ale… trochę się nad tym zastanawiałam i doszłam do wniosku, że z wiekiem staję się… hmm, jakby to właściwie określić… coraz bardziej delikatna. Jeszcze rok temu potrafiłam naparzać się z bratem i nie pozostawiało to najmniejszego uszczerbku. Teraz? Wystarczy, że lekko walnę się o krzesło i pojawia się siniaczek. Jakby tego było mało, mój organizm potrzebuje coraz więcej czasu na regenerację (Cholerka! Ja… jestem już stara! xD). Kiedyś wystarczyło mi kilka godzin snu i śmigałam, jak nowo narodzona. Teraz? Jak nie śpię przynajmniej 6 godzin, czuję się jak wrak człowieka. Już nawet nie wspomnę, że nigdy sobie nóg nie obtarłam, a teraz zmagam się z tym co chwilę. Robię się coraz bardziej krucha. Niedobrze. Słyszałam, że studia zmieniają człowieka, ale że aż tak?
   Z niezależnej heroski, staję się kobietą potrzebującą silnego, męskiego ramienia, w którym można się schować. Zmieniam się. Nie wiem, czy na gorsze, czy na lepsze. Może wpływ mają na to stresy studiów? W każdym razie… mam wrażenie, że w czasie sesji lubię się przytulać jeszcze bardziej, niż zwykle :)

   Jako bonus od życia, na podsumowanie tego roku akademickiego, garstka cytatów spisanych na marginesach zeszytów. Perełki PWr:

„Smażył ktoś kiedyś jajecznicę, albo inne mięso?”
J.A

„Prosta też jest krzywą… tylko taką prostą.”
T.T.

„Dobra, nie ważne dlaczego. Tak musi być. Pewnie gdzieś się pomyliłem. A jak nie, to zaraz się pomylę.”
T.J.

„Można hasło wpisać… tam, gdzie można hasło wpisać”
Z.N.

„Wychyl sobie wahadło o 360 stopni.”
A.H.

„To zadanie na pewno może być na egzaminie”

M.K.

„Niestety bałagan na tablicy musi być. Bo jakby to było, żeby w Polsce był porządek…?”
M.K.

„Ostatnio, jak miałem wykład z zaocznymi i napisałem im całkę, zapytali, czy mają zamknąć nawias z drugiej strony”

J.A.

„Jaki kształt ma kropla? Kuli. Bo kula to najidealniejszy kształt. Chociaż… niektórzy krągłości nie lubią”
J.A.

„Bez tego, to… nie przyjmiemy tego”
W.M.

„Lepiej nie myśleć, jak mamy sobie myśleć… yyyy… jakieś tam Bóg-wie-co”
W.M.

„Jeżeli spodnie są niebieskie, to dlaczego mamy mówić, że są w paski?”
W.M.

„Ta wiedza pasuje do państwa niewiedzy, jak pieczątka do kartki.”
W.M.

„Tales zauważył, my dzisiaj też, że x równa się 1,5”
W.M.

         i mój absolutny faworyt:

„Za rozwiązanie tego zadania, otrzymuje pani yyyy… pół zera”
W.M.

     

88 komentarzy

  1. Ja tam nie zauważyłam w sobie żadnej zmiany xD Dalej jestem wielką, twardą i niezależną babą, ha haFajne te cytaty;)

    • Ja zauważam zmiany coraz bardziej. Może dlatego, że wiele się dzieje, a ja nie lubię się oszczędzać, więc czasem się przeciążam. Ale opłaca się ;]

      • Tylko uważaj żeby nie doszło do zawieszenia, zwarcia, albo wybuchu systemu xD

        • Nie no, bez przesady, aż tak to się nie przemęczam. Ostatnio chyba nawet częściej olewam naukę i idę spać, zamiast zarywać nocki. Nie mam na to siły. Łatwiej się improwizuje, jak nie skupiasz się na tym, że jesteś niewyspana ;]

  2. Mamy czerwiec, za chwilę rozpocznie się kalendarzowe lato. Notka w klimacie listopadowym, czyli jesiennym. Fragment o potrzebie męskiego ramienia sprawi, że w komentarzach zrobi się wiosennie – komentarze o tym, że panowie A, B, C…(nie wystarczy mi liter alfabetu, więc na tym poprzestanę) zasypią Cię komentarzami niczym wiosennymi, świeżymi kwiatami.

    • Na razie zbyt wielu chętnych nie widać, więc ździebko się przeliczyłeś ;] Notka w klimacie sesji, niezależnie od pory roku, kiedy jest się trochę zmęczonym, wychodzi coś takiego.

  3. pan w.m. rules! a o połówce zera już wspominałaś

    • Wspominałam? Oj, musiało mi się zapomnieć ;] a pan M. jest najlepszy ^^ jutro idę do niego po wpis, upomnę się o ten uśmiech, który miał mi dać ;D

      • jest uśmiech? co kręcisz ogółem teraz?

        • Nie ma! :((( Kazał zostawić indeksy i wywalił wszystkich z sali, a jak wróciliśmy, było po wpisach :(Co kręcę ogółem? Już nie zwierzam się z takich rzeczy na tym blogu . Musisz prywatnie ;]

          • o 4 rano odpowiadasz na komentarze?! angel, co ty robiłaś ostatniej nocy?? ;>

            • I co się wcinasz w nie swoje wątki? ;> Byłam… gdzieś byłam i tyle mogę odpowiedzieć tutaj ;]

              • aha, już wszystko wiem. ale tu też byś mogła coś pisać

                • Mogłabym… sęk w tym, że nie bardzo wiem, o czym miałabym tu pisać ;] Całkowicie pochłonęło mnie pisanie czegoś innego.

  4. Chcesz, to chętnie posłużę Ci swoim ramieniem ;) Co prawda, nie jestem mężczyzną *chwila wahania* ale wiesz… Mam 16 lat – mogę Ci oddać trochę swojej młodości Staruszko ;* /b-e

    • Jeszcze tak źle ze mną nie jest, żebym musiała odbierać młodość innym ;] ochocze ramię, przyjmę bardzo chętnie, niezależnie od płci proponującego. Po prostu lubię się przytulić do kogoś ciepłego, posłuchać bicia serca – uspokaja mnie to ;]

      • Oczywiście lepiej, by to było serce przystojnego osobnika płci męskiej^^

        • Wtedy by było najlepiej ^^ Ale to nie jest warunek konieczny ;]Dzisiaj znowu miałam fazę na przytulanie. Prawie położyłam się na koledze, jak siedzieliśmy przed egzaminem ;D

          • Chyba niedawno było święto przytulania się ;) Nie zapomne tego, jak mnie kolega tak ścisnął, że aż wydałam z siebie nienaturalny pisk ;P Ale miło było ;)

            • Ja pamiętam, że jakoś niedawno chyba święto pocałunków było, czy coś. Ale teraz co chwilę jakieś święto nowe. w sumie, każda okazja do przytulenia się jest dobra ;]

              • Lepsze święto przytulania niż… „Święto łapania za cycki” lub „Święto klepania po tyłku” ;)

                • „Święto łapania za cycki”? Czy to wypada tego samego dnia, co „Święto obrywania po łbie za obmacywanie”? ^^

                  • Haha, nie mam pojęcia, ale chłopcy nam to obwieścili i napewno, nawet gdyby wiedzieli, nie powiedzieliby o tym drugim ;)

                    • Dziwne by było, gdyby wiedzieli, bo pisząc odpowiedź sama to święto wymyśliłam ;P

                    • No, rzecyzwiście by było dziwnie ;)Ale wiesz, jacy to są chłopcy w gimnazjum, oni to wolą takie święta jak „łapania za cycki”, „klapania po tyłku”, „fotografowania piersi” lub „pocałunku w usta” ;)

                    • Chłopcy w gimnazjum? Myślę, że chłopcy w każdym wieku lubią takie święta ;]

  5. Chodź, przytulę ;)

    • Już lecę, mój kochany! ;D Ale wiesz, że jak już Cię złapię w ramiona, to długo Cię nie puszczę? Kiedy Ty mnie znowu odwiedzisz? Dawno się nie widzieliśmy!

      • Lato się zbliża. Może tym razem Ty mnie odwiedzisz? Znowu planujesz tournee po kraju, czy będziesz zapraszać do siebie? ;)

        • Ja mam Cię odwiedzić? Nie mówię nie. Jeszcze zobaczymy ;]Oczywiście chętniej zapraszałabym znowu do siebie, bo przynajmniej orientuję się w terenie i wiem, co zrobić z czasem, w razie jakichś zgrzytów, ale… tournee to też nie byłby taki zły pomysł. Tym razem jednak ilość osób jest znacznie okrojona, w porównaniu do roku ubiegłego, więc nie wiem, czy byłby sens.

          • Nie musisz robić tournee, zapraszam do siebie. Odetchnęłabyś od wielkomiejskiego gwaru. Powiedzmy na tydzień na przełomie sierpnia i września, bo teraz mam pracę. Co Ty na to? :)

            • Wow, jakie konkretne propozycje ^^ aż chyba pomyślę, czy by się nie skusić. Tylko z terminami będziemy kombinować, bo jak zwykle sierpień/wrzesień to u mnie będzie bardzo… hmmm… ciekawy czas i nie wiem, czy będę w stanie wtedy Cię odwiedzić ;]Ej! Ale Ty też musisz mnie odwiedzić na dłużej w takim wypadku! ;P

              • Sorry, aniołku, ale nie będzie okazji. Albo Ty do mnie, albo ja do Ciebie. Ja u Ciebie już byłem, więc teraz Twoja kolej :)

                • Łeeee… w takim razie i tak wolę, żebyś to Ty przyjechał. Pomyśl, znasz już drogę i wiesz, jak trafić, a ja bym się jeszcze pogubiła… zresztą musiałabym się przemieszczać pociągiem przez pół Polski, a Ty śmigniesz i jesteś ;D

                  • Droga ta sama, więc to żaden argument. Pogubisz się? Nie Ty.

                    • No dobra, ja się nigdzie nie zgubię… ale i tak wolę Cię mieć u siebie. U mnie jest fajnie! ;D Taki piękny park jest, i staw jest, i miasto blisko jest, i wszystko jest, i… no! Nie daj się długo prosić, tylko przyjedź ^^

                    • U mnie nie ma parku – jest las. Nie ma stawu – jest jezioro. Nie ma wielkiego miasta – jest swojska atmosfera. Brak za to delikatnych płatków róż. Masz rację, u Ciebie jest lepiej :) Jednak Wrocław już oboje znamy, a w moich okolicach jeszcze nie byłaś, więc przystaję przy swojej propozycji.

                    • Ejjjj, odebrałeś mi argumenty… -.-’No dobra, u Ciebie tym razem :D

  6. Ee tam się starzejesz. Wcale nie. A delikatny płatek róży ma wydźwięk raczej pozytywny.

    • Jakby nie patrzeć, każdy z nas się starzeje. Czasu nie zatrzymasz. Wydaje mi się jednak, że zmieniam się z wiekiem na lepsze. Rozwijając się, przechodzimy różne etapy, zwykle poprzez popadanie w skrajności, wreszcie trafiamy z złoty środek. Byłam zbyt dojrzała na swój wiek, potem zbyt dziecinna, teraz chyba trochę się to zrównoważyło. W innej kwestii, z kolei… byłam chłopczycą, teraz popadam w drugą ze skrajności. Zobaczymy, co z tego wyjdzie ;]

      • Czemu mam podobnie? Ze skrajności w skrajność, właśnie. Ale wolałabyś, żeby zostało tak, jak jest teraz?

        • Czy bym wolała? Najlepszą odpowiedzią na to pytanie, jak i na każde inne, można się nauczyć na polibudzie. Odpowiedź brzmi: to zależy ;]Zależy jaką kwestię masz na myśli. Jeśli delikatność, to wolałabym jednak odzyskać swoją siłę. Latem nad tym popracuję. Dobrze, że chociaż kondycja mi została ;]Jeśli jednak myślisz o innych kwestiach… ciężko mi się do tego ustosunkować, bo mam wrażenie, że dopatruję się w tym pytaniu innego kontekstu.

  7. Domeną kobiety jest być delikatną. Nie ma nic przyjemniejszego, niż przytulić kochaną kobietę i czuć, jak nieśmiało bije jej serduszko. Mamy wpisane w geny opiekowanie się kobietami, a jak chcesz być zawsze samowystarczalna, to zaprzeczasz naturze.

    • Uwielbiam słuchać bicia serca, to lepszy lek na uspokojenie, niż prochy. Nie zaprzeczę, jestem delikatna i… chyba powoli przestaję negować w sobie tę myśl. Zwykle starałam się sama sobie wmówić, że jestem skałą, ale… nie jestem ;]

      • Po co chciałaś być skałą? Uprzedmiotowienie? Nie lepiej pozostać człowiekiem?

        • „Skale” łatwiej w życiu. Jestem za bardzo uczuciowa, zawsze taka byłam. Łatwo mnie do siebie przekonać, jeszcze łatwiej skrzywdzić. Trochę mi to nie odpowiada :/

          • Wspominałem już, że jesteś słodka? ;) Mała, potrzeba Ci prawdziwego mężczyzny i tyle ;p

            • Gdzie ci mężczyźniiiiiiiiiiiiiiii… prawdziwi tacy…? ;D

              • Jestem w domu, maleńka ;p

                • Ty jesteś w domu, maleńki, a ja pytam o prawdziwych mężczyzn ;P

                  • ~Poeta_in_motion

                    Nie czuję się w obowiązku by udowadniać Ci swoją prawdziwość :)Pytanie. Opuszczasz Acidland? Sesja sesją, w styczniu zaglądałaś tu częściej niż teraz. Robisz sobie przerwę, czy odpuszczasz całkiem?

                    • Ciężko wytłumaczyć stan, w jakim się obecnie znajduję. Zajęłam się pisaniem i sesją… że tak powiem, nie miałam już czasu ani weny, żeby cokolwiek się miało tu pojawić. Co nie znaczy, że Acidland opuściłam.

                    • ~Poeta_in_motion

                      Co piszesz?

                    • Kolejną bajkę ;]

  8. Egzaminy już skończone? Jak idzie? Średnia pewnie wysoka. U mnie sesja dopiero się zacznie, a ty już po.

  9. ~Panna_Tajemnicza

    Oj ja także jestem bardzo delikatna. Nawet od głupiego pobierania krwi mam siniaka :/, w ogóle źle się ze mną dzieje…

    • Jeszcze aż tak delikatna nie jestem, mam nadzieję ;] Ostatnio miałam wielką ochotę iść oddać krew, ale przed sesją mi nie pozwolili rodzice… :/

      • ~Panna_Tajemnicza

        To oddasz po egzaminach ;]. Ja niestety pobierałam krew do badań. Ale na szczęście nic poważnego mi nie jest :).

        • I co powiedzieli po badaniach? Co Ci jest, kotku? Martwię się o Ciebie :(

          • ~Panna_Tajemnicza

            Że to jakiś wirus i muszę go wypędzić ze swojego organizmu. A co do snu, Ty przynajmniej możesz spać, a ja nie… Dziś nie spalam prawie całą noc. Mam tego wszystkiego dosyć ;(

            • Moje kochane maleństwo… przyjdę do Ciebie w nocy (z patelnią w ręce) i pomogę Ci zasnąć, co Ty na to? ^^Kocie, ja mogę spać? Dzisiaj się obudziłam o 4.30 i nie mogłam zasnąć… to nie jest normalne.

  10. lil.cherry@onet.eu

    6 godzin snu?! Jak ja przy ośmiu już jestem niewyspana i nie do życia…Wróciłam, mam nowy adresik tylko – lavidafeliz.blog.onet.plNareszcie mam czas ;>

    • Dla mnie 6 jest już w miarę znośną ilością, chyba się przyzwyczaiłam. Teraz, nawet w weekendy budzę się średnio po takim czasie. Organizm mi się przestawił.Fajnie, że wróciłaś ;]

      • Jeszcze trochę poprzestawiam na blogu (pododawać do linków, np!) i w ogóle chciałabym zacząć pisać felietony, ciekawe, czy wyjdzie.Ej, jak to? Uodporniony płatek róży :D?

        • Felietony? Hm, ciekawie się zapowiada. Zwykle pisałaś coś bardzo odbiegającego od felietonów, więc chętnie zobaczę Cię w innej wersji ;]Uodporniony płatek – to byłby złoty środek ;D

  11. fortuna@poczta.onet.pl

    Co do pięt, zgadzam się w stu procentach. A cytaty całkiem niezłe, też zawsze bezczelnie notuję wypowiedzi profesorów :P [tristeza]

    • Moje marginesy są pełne takich cytatów ;] Najwięcej zanotowałam ich na… fizyce ;] mój ukochany przedmiot i ukochani wykładowcy. Nie ma nic piękniejszego niż fizyka ;D

      • fortuna@poczta.onet.pl

        U mnie hitem jest chemia i ewentualnie łacina (;

        • Masz łacinę? Jaaaaaaaaaaaaa… naucz mnie! Ja znam tylko niektóre sentencje, ale cały język mi się podoba. Niestety u mnie nie było możliwości nauki łaciny. Szkoda.

          • fortuna@poczta.onet.pl

            Z tym rokiem na szczęście z nią kończę. Uczyłam się tylko miliona końcówek, niczego więcej ;|

            • Oj, ja mam u siebie łacinę. Okropna jest, choć zależy też od nauczyciela. Jednak ogółem to jest sto różnych końcówek, które musisz ze sobą połączyć w niezrozumiały dla mnie sposób do jakiegoś wyrazu ;/ Uwierz mi, może podoba Ci się ten język, ale jak zaczniesz się go uczyć, to bedziesz używać na niego tzw. łaciny podwórkowej ;dChyba, że tak zakochana jesteś w tym języku, że miliony słówek, końcówek i marnowania czasu na naukę to dla Ciebie nic ;)

              • Marnowanie czasu na naukę? Nauka to chyba właśnie jedna z czynności, której nie można uznać za marnowanie czasu. W każdym języku podstawą jest słownictwo, bez tego ani rusz. Jeśli więc bym się zdecydowała na naukę łaciny, byłabym gotowa przyswajać duże ilości nowych słówek i końcówek.

            • Na szczęście kończysz? Hm, nie wiem na czym polega szkolna nauka tego języka, ale może od tych wszystkich końcówek trzeba zacząć. Miałam ostatnio fazę, żeby… zapisać się na kurs chińskiego ;D ale mi przeszło.

              • fortuna@poczta.onet.pl

                Tak, bowiem rolą nauczyciela jest uczyć, a nie czytać teksty z podręcznika, napisanego niezbyt dobrze. Po dwóch latach nie wiem nawet, jak jest 'tak' po łacinie.

                • Oj :/ No to nieciekawie. Taka jest niestety prawda, nieodpowiednia osoba na stanowisku nauczyciela, potrafi zrazić do przedmiotu, który może być pasjonujący.

  12. Moim natomiast faworytem jest ta prosta i kropla.Co do twojej notki to chyba po to wychodzimy za mąż. Stajemy się takimi delikatnymi płatkami i potrzebujemy mężczyzny, który uchroniłby Nas przed rozpadnięciem się. Niestety z życiawiem, że niektóre płatki same muszą sobie radzić ;/

    • Haha, ja już jestem płatkiem, ale za mąż jeszcze nie wychodzę, nie spieszy mi się z tym ani trochę ;]Najpierw płatek musi skończyć studia i znaleźc sobie dobrą robotę, żeby mężuś nie marudził, że płatek jest darmozjadem, który potrafi tylko leżeć, pachnieć… no i czasem porozrabiać ;]

  13. Kiedy zaczniesz pisać coś nowego? Tęsknię za twoimi opowieściami. Miałaś po Krwi Królów zacząć kolejną opowieść, ale nie dajesz znaku, że coś piszesz. Kiedy będzie można zobaczyć coś twojego? Uzależniłam się od twojej twórczości. Proszę, pisz coś, chociażby tutaj.