Ty jesteś matematykiem, a ja jestem nieobliczalna.



Walentynkowo, poetycko. Dla odmiany.

Oby Walentynki w sercu trwały cały rok.


To niesamowite.
Jak mimo braku weny, nie mogę przestać pisać.
Niesamowite.
Jak mimo zamkniętych oczu, widzę wszystko, co chcesz mi pokazać.
Niesamowite.
Jak mimo zmęczenia, jestem pełna życia.
Niesamowite.
Jak mimo ogromu nauki, potrafię przegadać z Tobą całą noc.
Niesamowite.
Jak mimo zimy, jest mi gorąco w sercu.
Niesamowite.
Jak mimo dzielącej nas ściany, czuję Twój dotyk.
Niesamowite.
Jak mimo złości, nie potrafię być zła.
Nie - sa - mo - wi - te
jest to, co we mnie budzisz.

Czy Ty też tak masz?

- - - - - - - - - - - - - - - - -
Dziękuję wszystkim za udział w aukcji.
Prosiłabym zwycięzców o jak najszybszy kontakt, bo jutro mój Walentynek raczej nie da mi siedzieć w domu.

Numer 1 Agata wylicytowana przez Bastiana za 75;*
Numer 2 Kuba, po długiej walce, wylicytowany również przez Bastiana za 330;*
Numer 3 Ala wylicytowana przez... a to niespodzianka... Bastiana za 85;*
Numer 4 Sebastian wylicytowany przez Hachiko za 57;*
Numer 5 Ania wylicytowana przez Bastiana za 55;*
Numer 6 Marek wylicytowany przez Martynę za 133;* (Wybacz Bastian, ale to był przekręt ustalony już wcześniej)
Numer 7 Ilona wylicytowana przez Bastiana za 65;*
Numer 8 Tomek wylicytowany przez river za 556;*
Na koniec, moje zdjęcie z numerem trafi do Julka za 560;*
I kolejny raz spryt zwyciężył z wytrwałością. Miłej zabawy życzę wszystkim, zwłaszcza Hachiko i Bastianowi, którzy wylicytowali się wzajemnie! ;D

114 thoughts on “Ty jesteś matematykiem, a ja jestem nieobliczalna.

  1. No i dobra. Niech tam sobie Sebastian ma większość, ja mam to, co najlepsze ;*Już Ci wysyłam maila :)

        1. Uła! No no… hm, nie wiem… ciekawe, ale chyba odrobinę… hm, chociaż… no nie wiem, muszę się nad tym zastanowić… chociaż zdjęcie, które robiłam na poprzednią aukcję było do tego dość podobne xD

              1. Trochę mało, ale liczy się zwycięstwo :) Powiesz chociaż jakie to było zdjęcie? I kiedy mogę się spodziewać emaila?

                1. Za dużo byś chciał wiedzieć… zobaczymy, jak będzie z czasem, ale najpewniej dostaniesz je jeszcze w tym tygodniu. Masz szczęście, że mam teraz wolne ;]

                  1. Nazywaj to szczęściem jeśli chcesz, ważne, że wszystko idzie po mojej myśli :)

                    1. Nie przyzwyczajaj się za bardzo. Wszystko musi iść po MOJEJ myśli ;P

                    2. Co tam, dziubuś? Byłaś grzeczna? Zasłużyłaś na walentynkowego buziaka ode mnie? ;*

                    3. No pewnie, że zasłużyłam, chociaż grzeczna nie byłam ;PJuuuuuuuuuluś ;*

                    4. Dziubuś, widzę, że masz dzisiaj dobry nastrój, chcesz mi o czymś opowiedzieć? :)

                    5. Więcej niż myślisz. Masz dobry nastrój = powiesz mi wszystko, co chcę wiedzieć :)

                    6. A kto Ci takich głupot naopowiadał? Nawet przy najlepszym humorze, o niektórych kwestiach Ci nie powiem, Juluś ;P

                    7. Dziubuś, nie zapominaj, że mam Twój numer i nie zawaham się go użyć. Już zdążyłem polubić Twój seksowny głos ;p

                    8. Zawsze mogę zastrzec i nie będziesz wiedziała kto dzwoni ;p

  2. Twój Walentynek;>???nieładnie tak nic mi nie mówić;/Ale, że jaki kontakt? Przecież masz;p

    1. Oj tam… nie było okazji powiedzieć, chociaż o Nim Ci już raczej wspominałam ;POd Ciebie to ja chcę zdjęcie!

      1. A o kim mi nie wspominałaś;>? Zdasz relację na maila to i zdjęcie dostaniesz (oczywiście powiększymy to jedno, które już masz;p)

        1. To już na gadu Ci dopowiem to, czego nie wiesz, ale zdjęcie wyślij migusiem już teraz ;]

  3. Nie no… po prostu brak słów xD Wiedziałam, że coś podobnego może się wydarzyć…

      1. O wypraszam sobie… ja też na to wpadłam (przez to się Ciebie pytałam, czy mogę na wszystkich;p), no, ale niestety jak weszłam dzisiaj na Twojego bloga to okazało się, że licytacja kończy się DZISIAJ (tak to jest ja się nie czyta notek po każdej linijce)… godzina zero zero, więc…cóż nawet refleks (gdybym go oczywiście miała) nie dałby rady;p

        1. Jak już wspomniałam, dla mnie niewiadomą było tylko, kto będzie pierwszy z tym pomysłem ;]Następnym razem czytaj uważniej ;P

          1. Oj tam, oj tam;p Ale wiesz, że jak zaliczyłaś egzamin z fizyki to i tak wszystkie zdjęcie powinny powędrować na mojego maila…:D

    1. Nie wiem, jak będziesz miał czas, to ja mam jeszcze tydzień wolnego. Zapraszam ;D

        1. Bardzo mi miło, że chce Ci się jechać przez pół Polski, żeby się ze mną znowu spotkać ;*

          1. :) Nie ma to jak pół dnia przesiedzieć w pociągu, żeby spotkać się na jakieś 2 godziny…

            1. Za takie poświęcenie mogę Ci “wynająć” swój pokój. Jeśli tylko masz czas, żeby zostać ;]

              1. Twój apartament z łożem dla nowożeńców? A zostaniesz ze mną na noc? :P

  4. Cóż, niektórzy okazali się sprytniejsi, ale mam większość, w tym kilku panów ;P. To co panowie, poprzeglądamy ,,Cosmopolitan”? Z River w końcu umówię się na wódkę. ;PHachiko, los Ci sprzyja.

      1. 3N możesz poznać czytając mojego bloga, ale skoro wolisz Walentynki ze mną…;P

  5. Nie wiem, ile sprytu jest w tym, że Bastian psuje aukcję, no ale cóż ;) Może w przyszłym roku zaznacz to w regulaminie? Tak już poza aukcją : ;* :)

      1. To Bastian dałby 10 komentarzy. Wystarczyłoby nie brać pod uwagę, że przebija się więcej niż jedną osobę w ostatecznym rozrachunku. AliceSz, podaj mi swój link ;d

        1. Z drugiej jednak strony zasady hamują dobrą zabawę i nieobliczalne niespodzianki^^ Hmm… link do bloga? Nie posiadam takiegoż;) Może jeszcze kiedyś mi się odmieni i go stworzę, ale póki co nie czuję takiej potrzeby:)

    1. Regulamin był taki jaki był, a ja stosowałem się do niego i wylicytowałem większość. Fanatyzm i brak szerszego spojrzenia na licytację przegrał ze sprytem i ekonomią. Proste.

      1. Pięknie tak wbić na ostatnią chwilę i zniszczyć innym zabawę swoją zachłannością. Spodziewałem się tego, z tym, że po kimś innym.

        1. Bastian, jaka ekonomia i spryt? Naprawdę myślisz, że to nie było do przewidzenia? Nie było mnie w domu o 23.59, nie mogłam oddać swojego głosu.Trudno :]

          1. No już dobra, zrobił jak chciał, udało mu się i tyle. Po co teraz się o to wykłócać? Nie wiadomo czy za rok aukcja w ogóle się odbędzie, także nie gdybajmy na zapas.

            1. Notabene, Angel, mam nadzieję, że on też tak czuje :) bohater notki, ofc, nie bastian ;d

          2. Fuks, geniusz, nazywajcie to jak chcecie. Skoro wszystko było do przewidzenia to dlaczego nikt z tych, którzy licytowali przez cały tydzień nie napisali o 23.59? Jak chcecie to mogę wam oddać wygraną, chociaż śmieszy mnie to, że podniesiony został jakikolwiek raban o ludzi, z którymi wy pisaliście kilka lub kilkanaście razy, a ja być może nawet nie skorzystam z prawa zwycięzcy.

            1. Czemu nie skorzystasz?Nie wiem, czemu nie zrobili tego wszyscy.Jak napisałam, byłam poza domem. Zresztą, co to za różnica, ciiiiiiii, nie ma za bardzo czego rozdmuchiwać, przecież nic się nie stało.

              1. Bo być może nie będę odczuwał potrzeby napisania do osób, które wylicytowałem, tak jak Hachiko nie może nie zechcieć napisać do mnie. Wszystko zależne jest od humoru czlowieka. Być może przez najbliższe dni nie będę mógł patrzeć na siebie, a co dopiero na obcych mi ludzi piszących maile lub na GG?

                1. Racja, Bastian, jutro święto zakochanych. Powinniśmy spędzić je przed lusterkami :*.

                  1. Nie mam problemu z tym, że jutrzejszy dzień, tak jak pozostałe 364 w roku spędzę samotnie. A Ty?

                    1. Tak średnio. Nie jestem w każdym razie anty-walentynkowym singlem, zieleniejącym z zazdrości na widok zakochanych par czternastego lutego.Nie marzę o romantycznym spędzeniu jutra, tylko żeby naprawdę naprawić to, co mi zostało z resztek relacji z osobą, na której mi zależy.Albo ewentualnie na poznaniu kogoś nowego ;DAlbo jeszcze lepiej na poznaniu pewnej osoby, z którą ostatnio łączyło mnie mnóstwo zżerających spojrzeń. ;>

      1. Anku, no cóż, jestem strasznie obolała po kilku seriach zastrzyków, mam opuchnęty nadgarstek i wory pod oczami.A najgorsze jest to, że za 3 dni powtórka z rozrywki… :/

          1. Z żywota, ot co ;)Tak naprawdę, to MÓJ LEKARZ ma do środy urlop, a ja trafiłam pod opiekę pielęgniarek-praktykantek. Stąd ta “przepustka” – w środe wracam na łoże szpitalne i przeleżę na nim do piątku ;)

            1. To już jest czyta złośliwość, żeby chory człowiek musiał czekać na lekarzy… to już nie było innych, tylko pielęgniarki-stażystki?

              1. Kolejny dowód na to, że lekarze to wielkie pany i wszystko mają w d****…

              2. Na to wygląda – dużo osób wzięło sobie na ten czas urlopy. Brak mi słów… No cóż, zobaczymy jaka będzie sytuacja we środę, jedno jest pewne – nie dopuszczę do siebie ŻADNEJ praktykantki ;)

                1. Wiesz… wszystko zależy po którym roku są te praktykantki. Myślę, że w podstawowych czynnościach pielęgnacyjnych śmiało mogą sobie poradzić;) Sama jestem na takich studiach, więc wiem co mówię. Ale wiadomo, że ludzie są różni i każdy może mieć inne podejście do swojej pracy. W każdym razie życzę powodzenia i jak najszybszego powrotu do normy;)

                  1. Nie wiem, Alice, ale miałam z nimi do czynienia pierwszy raz. No cóż, miałam okazję je poobserwować i zauważyłam, że niezbyt przykładały się do swojej pracy. Jakieś rozkojarzone, nawet nie wiem, czy odczuwają jakiekolwiek “powołoanie” (ja jakbym nie czuła czegoś podobnego, to bym się nawet nie kwapiła do pracy w szpitalu).

                    1. Ech, to jest właśnie najgorsze. Jeśli te dziewczyny już teraz, podczas praktyk nie pragną dla pacjenta jak najlepszego pobytu w szpitalu to co dopiero potem jak już zaczną normalnie pracować… potem się dziwią, że słabo zarabiają. Życzę ci, żebyś trafiła na jak najlepszy personel;)

                    2. Póki co nie mam szczęścia do personelu – zaznaczam, że to właśnie przez jedną pielęgniarkę jestm chora…

                    3. No właśnie… Nie zdają sobie sprawy, że to od nich zależy czy pacjent będzie zdrowy, czy nie i ich pracy. Wychodzą z założenia, że jakie zarobki taka praca, ale nie myślą, że to pacjent jest w tym wszystkim najważniejszy…

                    4. Do tego wchodzi jeszcze brak doświadczenia, bo mimo wszystko nie chce mi się wierzyć, że ta kobieta chciała mnie tak po prostu zabić (chociaż zdarzają się i takie typy…).

                    5. Może to była sprytna sadystka, która przyjęła tę posadę by mieć wygodny dostęp do potencjalnych ofiar? ;PNie każda pielęgniarka, jest pielęgniarką z powołania, tak jak Radochna ;P

                    6. To się jeszcze okaże^^ Już niedługo będę miała pierwszy kontakt z pacjentami, czego nie mogę się doczekać;D Chciałabym trafić jak te praktykantki na fajną, normalną robotę przy pacjencie, a nie na czyszczenie kibli, bo jeszcze tam odkryję swoje powołanie xD

                    7. No co Ty, nie daj się wrobić w salową, Ty jesteś(będziesz) pielęgniarką! Masz się zajmować ludźmi, a nie toaletami.

                    8. Popieram Angel ;) Alice, startuj na pielegniarke ;) Może kiedys bede miała to szczęście i na Ciebie trafię ;)

                    9. Już wystartowała ;DUważaj, jak na nią trafisz – ona lubi się bawić w prosektorium ;P

  6. Ktoś mnie przelicytował, no trudno. Co planujesz na Walentynki, Angel?

    1. Dobrze, że chociaż Ty się nie burzysz, że zostałeś przelicytowany ;DMoje plany? Hm, pomysłów mam aż za dużo, a co się wydarzy dokładnie, będę wiedziała dopiero jutro. W końcu to nie tylko ode mnie zależy ;]

        1. Na nic się nie nastawiam. Najlepszą niespodzianką będzie moja udana niespodzianka. W końcu najlepiej, jeśli oboje ludzi zaskakuje się nawzajem, prawda? ;]

  7. Nigdy nie doświadczyłam takiej ‘niesamowitości’. [tristeza]

    1. Nie trzeba do tego wiele, odrobinę chęci i otwartości. Czasem dobrze jest dać komuś szansę ;]

      1. Ale ja nie mam komu dać tej szansy, w tym cały problem ;<

  8. żajebiszty wierszyk. o walentynku musisz mi wszystko powiedzieć, najlepiej po walentynkach, jak już poświrujecie.

    1. Ty zawsze chcesz wszystko wiedzieć, ale o niektórych kwestiach się nie opowiada ;]

        1. Sugerujesz, że powinnam Ci powiedzieć, o czym się nie mówi? ;> Domyśl się! ;P

  9. Miśka, no co Ty ;-) To nie jest żadna pomyłka. Nagroda oczywiście, że dla Ciebie, gdyż jak najbardziej sobie na nią droga koleżanko zasłużyłaś :-)))) Tylko mój błąd – zapomniałam powiadomić, za co przepraszam, ale mam nadzieję, że zostanie mi to wybaczone, co? :PP

Comments are closed.