Zimo, zimno…

Zimo, zimno…

Zimno mi.
Tak zimno… kiedy brak Twojego ramienia. Kiedy jesteś tak daleko, że nawet Twój zapach zaczyna się rozpraszać i już nie czuję jego intensywności. Mam w pamięci, jak mnie otulał. A teraz czuję tylko przeszywający podmuch wiatru.
Nos czerwienieje, a oczy zachodzą łzami.
Podłe wietrzysko.
Ręce mi marzną, stopy mi marzną – nic tylko wskoczyć do łóżka i zapaść w sen zimowy.
Nienawidzę zimy.
Słonko, dlaczego jesteś tak daleko, że nie czuję Twojego ciepła?
Przyjdź do mnie. Nie każ się wołać. Nie każ nalegać. Przyjdź. Nawet nie pukaj. Wejdź i mocno przytul. Delikatnie pocałuj w szyję, włóż rękę pod koszulkę. Szepnij, że mnie kochasz. Chcę czuć Twoją obecność. Wiedzieć, że jesteś obok, nawet kiedy tkwię w tym śnie.
Obudź mnie. Przecież wiem, że potrafisz to zrobić. Patrz na mnie tak, jak to uwielbiam. Jestem kobietą i pragnę Twojego spojrzenia, które połyka kolejne fragmenty ciała i nawet nie udaje, że zajmuje się czymś innym. Patrz, jak na kobietę, której pragniesz. Patrz, jak tylko Ty potrafisz. Jestem tu dla Ciebie. Czekam.
Pamiętasz, z jaką wirtuozerią potrafisz używać dłoni, słów, języka? Moje ciało pamięta. Moje myśli krążą wokół tych wspomnień.
Nie pozwól mi dłużej spać. Chcę wierzyć w rozgrzewająca namiętność, w rozognioną miłość, a nie w tęsknotę, zimno i samotność.
Podejdź, przytul, wyszepcz moje ulubione słowa. Przekaż wilgoć ust mojej skórze. Wyciągnij spod pościeli bezosobowego tłumu, który chłodzi, zamiast rozgrzewać. Połóż dłoń na biodrze, przyciągnij, rozbudź.
Nic nie musisz. Ale przecież nie mogę spać tak aż do wiosny…

31 thoughts on “Zimo, zimno…

  1. Lubię pocałunek zimy, kiedy dotyka mojego policzka i czuje ten dreszcz. Kiedy marznie mi nos, dłonie i stopy. Kiedy słyszę chrupot pod nogami :)

  2. Miałam dzisiaj ochotę zapaść w sen zimowy i z tego, co widzę, nie tylko mi by się to przydało. Przetrwamy zimę. Jakoś.

  3. Piekny wiersz. Mam nadzieje,że w końcu jak nie Ten to może ktoś inny rozgrzeje Twoje serce i będziesz szczęśliwa

  4. Jakby nie przyszedł to daj znać, bo ja też nie mam się do kogo przytulić. :)

    hanibal

  5. Tęsknota jest piękna, a już zwłaszcza, gdy to Ty tęsknisz. Ja też zatęskniłem odrobinę za Twoją delikatnością, dlatego pojawiam się po raz kolejny. Szczęśliwego 2013, Beatko.

  6. Mylisz się, tęsknota jest piękniejsza, gdy to właśnie Ty tęsknisz… i powracasz. Czy jest coś piękniejszego? Wątpię ;)

  7. Wiesz, że jesteś jedyną osobą poznaną tutaj, w tym wirtualnym świecie, o której nie potrafię chyba zapomnieć? Sam się sobie dziwię. Nawet nie wiem, jak to się stało, że dziś znowu o Tobie pomyślałem…

  8. Zarówno Ty, jak i ja, jesteśmy ludźmi na tyle charakterystycznymi, że ciężko o nas zapomnieć. Mi też nie jest łatwo wyrzucić z głowy Twoje słowa. Regularnie wpadam sprawdzić, czy może… może tym razem coś napisałeś ;)

  9. Mnie cieszy fakt, że wciąż mogę Cię gdzieś tutaj znaleźć, zaczepić i porozmawiać chociaż przez krótką chwilę. To śmieszne, ale gdy wpisywałem w wyszukiwarce dzisiaj adres Twojego bloga to modliłem się tylko o to, by nie okazało się, że już go usunęłaś. A kiedy jeszcze przeczytałem Twoje ostatnie wpisy… Poczułem, że nie tylko tęsknię, ale cholernie tęsknię za chwilami, kiedy niemal codziennie mogłem Ci podokuczać lub trochę posłodzić…

  10. Jestem sentymentalna, nie lubię usuwać wspomnień. Podejrzewam, że nawet za 20 lat będzie można mnie znaleźć ;) Zwłaszcza, że masz mojego maila – wystarczy jedna wiadomość i już mnie masz.
    O rety, ale dzisiaj to Cię wzięło na słodzenie. Chyba w tym wydaniu jeszcze Cię nie widziałam :P
    Cóż mogę powiedzieć, też lubiłam, kiedy się droczyliśmy ;) Każdego dnia… potem bardzo długo za tym tęskniłam.

  11. Tylko nie nastawiaj się na to, że tak będzie zawsze. Dzisiaj możesz korzystać z mojej dobroci, ale to tylko z okazji Nowego Roku, Naiwniutka :D :*

  12. Żartujesz? Byłoby nudno, gdybyś wpisał się w schemat pochlebiających mi samców. Za bardzo lubię się z Tobą droczyć, żeby zadowolić się komplementami. Zresztą wtedy nie mogłabym się odgryźć :P

  13. Biedactwo… Jesteś zasypywana samymi listami miłosnymi? Oj, jak Ty masz źle… :D

  14. Był taki, który pisał mi listy… po części miłosne. Choć to było akurat słodkie :) Ty nie chciałeś pisać do mnie listów, to znalazłam innego :P
    Nawet sobie nie zdajesz sprawy, jak bycie idealną, pożądaną…. skromną(!) kobietą męczy :P

  15. Nieeee…. musiałabym Cię poznać wczoraj, żeby wierzyć, że potrafisz współczuć :P Nigdy nie czułeś, jak to jest być mną, więc i tak byś nie zrozumiał.
    A jak to jest być Tobą? Co się działo u Ciebie, odkąd zamilkłeś?

  16. Czyli nic się nie zmieniło, ogólnie rzecz biorąc ;) Chociaż z tym paleniem to mógłbyś się ograniczyć. Wiesz, że nigdy tego nie lubiłam.

Comments are closed.