Kochanek wszystkich

Kochanek wszystkich

Pojawiasz się bez zapowiedzi, przewracasz świat do góry nogami i znikasz.

Codziennie zdradzasz mnie z innymi.

Każesz czekać na siebie w nieskończoność, a gdy już ułożę sobie wszystko bez Ciebie, nagle się pojawiasz i to niszczysz.

Jesteś największym obłudnikiem, jakiego przyszło mi w życiu poznać.

Powinnam być zła, a tymczasem całymi dniami z sentymentem wspominam to, co ze mną robisz.

Twoje szepty śnią mi się po nocach. Właściwie nie odróżniam już jawy od snu.

Ilekroć się pojawiasz, tańczę do Twojej muzyki, której może nawet nie słyszysz.

Jesteś niesłyszalną melodią piosenki mojego życia.

Wiruję i upadam, by za chwilę znów poderwać się do lotu.

Otwierasz mnie na piękny zapach świata, który czuję w Twoim dotyku.

Zależnie od nastroju, czasem delikatnie muskasz każdy centymetr mnie, składając cześć mojej kruchości, innymi razy bezwstydnie i namiętnie napierając na mnie całym sobą, sprawdzasz, ile jestem w stanie wytrzymać.

Tyle serc już złamałeś, tyle podobnych do mnie zabiłeś.

Potrafisz być czuły, a w chwilę później brutalny.

Przy Tobie nie można stracić czujności.

Mimo, że czasem sprawiasz mi ból, nie potrafię się na Ciebie złościć. Wiem, że największa złość w końcu Ci przejdzie i znów otulisz mnie swoim ciepłym oddechem.

Ach, wietrze...

Twoja na zawsze,
Listek topoli przy alei wschodzącego słońca 

P.S.
Idzie jesień. Bądź delikatny.

11 thoughts on “Kochanek wszystkich

  1. Ale to zaj.ebiście opisałaś!
    Wiatr porównany do mężczyzny, mężczyzna do wiatru. Swoją drogą czemu zawsze dranie przyciągają bardziej?
    To takie dziwne, że bardziej się lgnie do złego niż dobrego.

  2. To w mojej wizji nie ma jednego wiatru, jest ich tysiące i każdy inny. Jeden jak mędrzec stara otulić zmarznięte ciało i wypędzić troski opadające na poliki, gdy inny w hulaszczym tempie chciałby tylko zrywać zastygłe liście z drzew. Jeszcze inny drwiłby tylko z ludzi okładając ich organizmy lodowym batem.

  3. Nie lubię takich bawidamkow – wiatru też nie lubię, więc wszystko się zgadza :)
    Ale, mimo wszystko, mnie również podoba się to porównanie mężczyzny do wiatru :)
    Może to być w sumie też taka cicha woda, nie sądzisz? ;)

  4. Idzie zima. Trzeba założyć coś, co Cię przed nim uchroni.

    hanibal

Comments are closed.